poznajemy mikołaja - zabawy na poniedziałek 6XII.

1. Sanki Mikołaja – zabawa orientacyjno-porządkowa.

Rodzice śpiewają piosenkę na dowolną melodię. Dzieci pokazują jej treść ruchem. Po ostatnim

wersie klaszczą w dłonie i kładą się na ziemi.

Dzieci:

Jadą, jadą, jadą, jadą - przemieszczają się po dywanie w linii prostej,

Mikołaja sanki. - rozstawiają ręce szeroko,

Omijają, omijają - przemieszczają się slalomem,

sople i bałwanki - rysują w powietrzu sopel i bałwana,

Święty chce prezent dać - stają nieruchomo,

Idźcie dzieci spać! - wyśpiewują wers, maszerując w miejscu, a następnie klaszczą w dłonie i kładą się na dywanie.

2. Ćwiczenia poranne

  • Rozgrzewka.

Dzieci i Rodzice ustawiają się plecami do siebie.:– odliczają 2 małe kroki, obracają się twarzami do siebie, przybijają sobie łapki (na odległość),

Dzieci i Rodzice przykucają, odliczają od 7 do 0. Dzieci z każdą liczbą powoli wstają, aby na końcu wyskoczyć w górę jak rakieta.

  • Gimnastyka Mikołaja – ćwiczenie dużych grup mięśniowych.

Na hasło Wysoko! dzieci stają na palcach, wyciągają ręce do góry. Na hasło Nisko! – przykucają, naśladując rękami rozgarnianie śniegu.

  • Mikołaj zaciera ślady – ćwiczenie równowagi.

Dzieci stoją na jednej nodze, uderzają o podłogę palcami drugiej stopy.

 

3. Słuchanie opowiadania Agaty Widzowskiej Kichający Mikołaj.

Zbliżały się Święta Bożego Narodzenia i w bazie Supersmyków panował radosny nastrój. Wokoło unosił się słodki zapach miodowych pierniczków.

– Najwyższy czas kupić choinkę – powiedziała Pola.

– Choinka musi być duża. Taka, żeby sięgała aż do sufitu – stwierdził Fifi. – Im większa choinka, tym więcej prezentów.

– Ja tak nie myślę – powiedziała Mela. – Choinka może być mała, a jeden szczególny prezent może zastąpić dziesięć innych.

– To prawda. Kiedyś dostałam kolorowe skarpetki z pięcioma palcami i ucieszyłam się z nich bardziej niż z zabawek. Codziennie przed spaniem robiłam sobie teatrzyk, a każdy mój palec był kukiełką. To było bardzo śmieszne – zachichotała Pola.

Supersmyki ubrały się ciepło i poszły wybierać choinkę. Ach, ile tam było pięknych drzewek! Jodełki, sosny, zielone i srebrne świerki, a wszystkie pachniały lasem. Nagle jedna z jodeł kichnęła „aaa psik!”

– Słyszycie? – zapytał Fifi.

Supersmyki podeszły bliżej i zobaczyły, że do choinki przytula się zmarznięty Mikołaj

– A psik! – kichnął zamaszyście, a potem wyjął z kieszeni paczkę chusteczek do nosa.

– Co ci jest? Potrzebujesz pomocy? – zapytały Supersmyki.

– Przeziębiłem się i bardzo boli mnie gardło. Chciałem zdążyć z dostarczeniem prezentów i pędziłem na saniach prędzej niż wiatr. Tak się spieszyłem, że zgubiłem czapkę. A teraz… aaa psik! – wyjaśnił Mikolaj.

Supersmyki kupiły jodełkę i czym prędzej zaprosiły Mikołaja do swojej bazy. Poczęstowały gościa rozgrzewającym napojem z cytryną, imbirem i miodem i otuliły go wełnianym kocem. Mela wyjęła termometr i zmierzyła mu temperaturę.

– Trzydzieści osiem i dwie kreski. Masz gorączkę i musisz leżeć w łóżku – powiedziała i podała Mikołajowi łyżkę syropu z cebuli.

– Nie mogę tu zostać. A psik! Dzieci czekają na prezenty. A psik! – powiedział Mikołaj.

– Nie martw się, my się tym zajmiemy – postanowił Olo. – Powiedz nam tylko, gdzie zaparkowałeś sanie.

Kiedy Fifi i Olo poszli rozwozić prezenty, Mela z Polą zajęły się przygotowaniem zdrowej potrawy z warzyw, z dodatkiem ziół i czosnku. Na deser wycisnęły świeży sok z jarmużu i pomarańczy, które mają dużo witamin. Tymczasem zakatarzony Mikołaj nakrył się kocem po same uszy i zasnął. Ocknął się dopiero wtedy, gdy Olo i Fifi wrócili do superbazy. – Prezenty dostarczone! Zdążyliśmy ze wszystkim. Jak się czujesz, Mikołaju?

– Czuję się… głodny – odpowiedział gość.

– Głód to oznaka zdrowia – ucieszyła się Mela. – Zapraszam wszystkich do stołu.

– Trzeba nakarmić renifera – powiedziała Pola. – Mam dla niego jabłka i grzyby.

Kolacja była pyszna i Mikołaj poczuł się o wiele lepiej. Nagle supersmyki zauważyły dwa pakunki pod choinką. W środku były lornetki do obserwacji ptaków, po jednej dla każdego z nich. Drugi pakunek okazał się prezentem dla Mikołaja. Była tam nowa, ciepła czapka z pomponem i pięciopalczaste skarpetki.

– Teraz na pewno się nie przeziębię! – zawołał uradowany Mikołaj.

  • Rozmowa na temat opowiadania.

Rodzice zadają dzieciom pytania:

􀃭 Co się przytrafiło mikołajowi?

􀃭 Jak Supersmyki mu pomogły?

􀃭 Co zaskoczyło Mikołaja?

 

4. Odkrywanie litery e, E.

Karta pracy

Polecenia:

􀃭 Podziel słowo ekran na sylaby.

􀃭 Powiedz, jaką głoskę słyszysz na początku.

􀃭 Wyszukaj literę e w wyrazie ekran.

􀃭 Nazwij zdjęcia wyświetlone na ekranach. Wskaż przedmioty, których nazwy zaczynają się głoską e.

􀃭 Przeczytaj z osobą dorosłą. Ona będzie czytała wyrazy, ty mów nazwy obrazków.

 

5. Mikołajowa piosenka” – piosenkę śpiewaliśmy w przedszkolu, więc dzieci powinny ją znać.

 

1.Pada, pada śnieg na dworze,

w uszy szczypie mróz,

a Mikołaj z prezentami

jest już tuż, tuż, tuż.

Ref.: Co za radość – taki gość,

głośno woła: „Ho, ho, ho!”.

Dzyń, dzyń, dzwoni dzwoneczkami

i ma worek z prezentami!

2. Chodź tu do nas, Mikołaju,

zapraszamy cię,

razem z tobą zaśpiewamy,

pobawimy się.

Ref.: Co za radość – taki gość…

 

6. Uzupełnij opowiadanie – zabawa językowa.

Rodzice czytają wiersz, a dzieci uzupełniają go, dodając rymujące się słowo.

Pan Mikołaj worek wziął,

krzyknął głośno ….(ho, ho, ho!)

Czapkę włożył, zapiął pas

i zawołał: Ruszać… (czas).

Chętnie zjem wasze ciasteczka.

I upiję trochę… (mleczka)

Mam prezenty do rozdania,

a więc, dzieci, hop do… (spania)!

 

7. Karta pracy

Znajdź 5 różnic między obrazkami